Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
- Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wyjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynaj? strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe gówno spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie…
I wtedy wchodzę ja… Cały na biało.
Bawi Cię ten kawał? Pytam bo jak do tej pory rozbawił tylko jednego z moich znajomych :)













January 20th, 2009 at 16:02
Umarłam! Dobre XD !!! :D
February 14th, 2009 at 10:01
Cos gowniane te dowcipy u Ciebie:-) Ale dobre!
February 15th, 2009 at 11:26
no trochę gówniane :) postaram się przy następnych trochę zmienić tematykę :)
April 5th, 2009 at 23:18
Świetny :D
April 16th, 2009 at 17:49
Głupi.. ale się uśmiałem :P
October 5th, 2009 at 13:25
Przyznam że to jeden z moich ulubionych :) – już od dłuższego czasu…
…a wtedy wchodzę ja – cały na biało.
November 15th, 2009 at 13:12
Dowcip w tej wersji jest raczej mierny. Praktycznie to samo w wersji wykonanej przez Piotra Fronczewskiego powala z nóg. Polecam http://www.joemonster.org.pl/filmy – szukać pod hasłem CYRK.
February 19th, 2010 at 16:43
Dobry! Taki inny :-) hehe